Tym razem przygotowania do Świąt rozpoczęliśmy od warsztatów w Muzeum Małopolski Zachodniej w Wygiełzowie (o rany, jaka skomplikowana ta nazwa!), podczas których wykonywaliśmy cudeńka ze słomy: aniołki i jeden wspólny, dłuuuugaśny, klasowy łańcuch.
Ze względu na ostatnie komplikacje pogodowe, do końca nie było wiadomo czy nasza wycieczka w ogóle się odbędzie. Ale kiedy już wyjechaliśmy - zrobiło się przepięknie i jak to śpiewała pewna niezwykła wokalistka: “a słońce wysoko wysoko świeci pilotom w oczy”. No, może nie pilotom, ale nam i Panu Kierowcy - na pewno:)
Trzeba przyznać, że również spacerek w takiej śniegowej aurze zapamiętamy na długo! A ozdoby, które zawisną na naszych choinkach, będą przypominały nam o tej wyprawie, podczas której świeże powietrze przeplatało się z kreatywnymi zajęciami i rozśpiewanymi chwilami w doborowym towarzystwie.
Oby więcej takich wyjazdów!